Jak pomóc schizofrenikowi?

3 odpowiedzi [Ostatni wpis]
Offline
Na forum od:: 2010-11-02
Jak pomóc schizofrenikowi?

Mój brat (ma 24 lata), zachorował niedawno na schizofrenię. Dla nas, jako rodziny jest to naprawdę ogromny szok i jednocześnie straszne przeżycie :( stał się on innym człowiekiem. Dziwnie się zachowuje - opowiada np. że jest śledzony albo że ktoś założył mu podsłuchy w domu. Poza tym unika ludzi i robi różne dziwne akcje, że aż żal opowiadać. Lekarz, który go zbadał zdiagnozował schizofrenię i przepisał leki. Problem polega na tym, że brat nie chce ich brać! Uważa, że nie jest chory. Zresztą sama wizyta psychiatry to był straszny cyrk. Czy zatem da się mu w jakiś sposób pomóc? Może zmotywować go do wizyty u psychologa skoro na psychiatrę źle reaguje? Tylko czy psycholog w tym przypadku może pomóc?

Kasia

Offline
Na forum od:: 2010-11-14

Witam,

Niestety, w wypadku psychoz, w tym schizofrenii, farmakoterapia jest konieczna. Piszesz, że Twój brat mówi, że jest śledzony / ktoś mu założył podsłuchy - są to treści urojeniowe, świadczące o tym, że Twój brat jest w stanie aktywnej psychozy. Ludzie w tym stanie nie są zdolni do oceny swojego stanu, to normalne że twierdzi, że nie jest chory.

Trwanie w stanie aktywnej psychozy szkodzi Twojemu bratu. Schizofrenia była na początku nazwana młodzieńczą demencją i rzeczywiście prowadzi do trwałego stanu otępienia, jeśli nie jest leczona. Osoby będące w stanie aktywnej psychozy kwalifikują się do zabrania przez karetkę i hospitalizacji. Schizofrenia jest jedną z najpoważniejszych chorób psychicznych i powinna być traktowana poważnie, ponieważ konsekwencje nieleczenia jej mają opłakane skutki.

Psycholog się nadaje, ale dopiero po ustabilizowaniu stanu Twojego brata. Jeśli chcesz mu pomóc - pójdź z nim do szpitala.

Michał.

 

ps. to, że Twój brat zachorował w tak późnym wieku i - jak rozumiem - nagle, dobrze rokuje, więc głowa do góry!

Offline
Na forum od:: 2012-01-23

mam ten sam problem z moim bratem jakies 6 lat temu stwierdzono u niego shizofremie jakos to bylo przez te 6 lat niechce brac lekow wiec mama daje mu w jedzeniu mniewa lepsze i gorsze dni ale dzisiaj znowu poraz pierwszy od 6 lat zabrala go karetka do szpitala psychiatrycznego lekarka strasznie na niego krzyczala i przeklinala na niego czy tak powinien zachowywac sie lekarz?co moge zrobic w tej sprawie? jto juz sie ciagnie tyle lat czy tak juz bedzie zawsze, ciagly stres i obawa przed kolejnym wybuchem agresji z jego strony? jak ja jako siostra moge mu pomoc?czasami niewiem jak mam reagowac na to co on mowi np.ze w domu jest podsluch albo ze zabije policjanta zupelnie niewiem jak mam reagowac niechce go denerwowac tlumaczac mu co kolwiek bo no wtedy odwraca sie  przeciwko mnie i jest wsciekly jak udaje ze nieslysze to tez jest zle co robic?pytalam lekarza ale niepotrafil mi odpowiedziec naprawde chce pomoc mojemu bratu chce zeby zyl normalnie ale nikt niejest w stanie mi doradzic i pomoc wszyscy lekarze podchodza do niego,do nas bo to dotyka cala rodzine jakos tak nieludzko i bez serca czy znacie jakigos dobrego lekarz psychiatre ktoty naprawde bedzie wstanie nam pomoc?piszcie bo juz trace wiare w lekarzy i ludzi.....

Offline
Psycholog Drogowskazy
Na forum od:: 2010-05-24

Witaj,

odpowiadam późno, ale nie zauważyłam wcześniej Twojego posta. Maniu, wyobrażam sobie, ze to musi być bardzo ciężko żyć w ciągłej niepewnosci jak zachowa sie brat, niewiedziec jak z nim rozmawiać przebywając z nim codziennie. Do tego dochodzi niemiłe potraktowanie przez lekarzy (można napisać skargę na ich postępowanie do dyrektora szpitala lub do Naczelnej Izby Lekarskiej- choć nie jest to rozwiazanie idealne- gdyz to od uznania lekarza zależy, czy w danej sytuacji chory trafia na oddział, czy pozostaje w domu. Doświadczenia z pracy w "Niebieskiej Linii" mówią mi, ze warto jest szukać sojuszu z lekarzami). To, czego doswiadczasz ma znamiona sytuacji traumatycznej. Myślę, że warto byś zasięgnęła w tej sytuacji profesjonalnego wsparcia  (konsultacji psychlogicznej) gdyż stały stres , poczucie braku bezpieczeństwa może spowodować obnizenie sie twojej tzw. jakości życia, nastroju itp... Z psychologiem będziesz mogła rózwnież porozmawiać o tym, jak zachowywać sie w tej sytuacji. NIe bagatelizuj tego, ze TY TEŻ JESTES W TEJ CAŁEJ SYTUACJI WAŻNA.

Zastanawia mnie jak zachowuje sie reszta rodziny, czy masz w nich wsparcie?

Z tego co wyczytałam bardzo zależy Ci na bracie, chcesz mu pomóc. Obawiam się, ze w przypadku schizofrenii paranoidalnej niewiele możesz zrobic. Twoj brat musi brać leki a i to nie gwarantuje, ze będzie mógł żyć normalnie. Pomoc osobie chorej na schizofrenię paranoidalną to duże obciążenie- warto utworzyć tzw. sieć wsparcia (rózni członkowie rodziny, znajomi, przyjaciele, lekarze, duchowni, pracownicy socjalni itd), wtedy ten ciężar rozkłada się na kilka lub kilkanaście osób- łatwiej jest więc go nieść.

Jezeli mieszkasz w Warszawie mozesz poszukać grupy wparcia dla członków rodziny osób chorych psychicznie- tam można znaleść wiele sprawdzonych podpowiedzi - jak na codzień funkcjonować, wymienić informacje o lekarz i lekarzach, wesprzeć sie psychicznie.

Pamiętaj też, ze istnieje jeszcze mozliwośc zmiany szpitala i lekarzy, którzy opiekują się bratem.

pozdrawiam serdecznie

Ewelina Bazyluk

Psycholog Pracownia Psychologiczna Dorgowskazy