beznadzieja

1 reply [Ostatni wpis]
aga
Offline
Na forum od:: 2011-11-17
beznadzieja

ostatnio zmienilam prace, i zupelnie nie umiem sie odnalesc w nowej sytuacji.. wydaje mi sie ze ludzie patrza sie na mnie dziwnie... sama praca tez mnie nie zadawala.. ale mam straszna nie chec do niej tylko nie wiem czemu az tak!!!...codziennie przed i po pracy płacze... nie moge spac, budze sie 3 godz przed pora wstawania...ale poza tym to zawsze płacze, w różnych sytuacjach życiowych. co by nie działo się. nie umiem nad soba zapanowac, czesto wpadam w atak szalu, czepiam się mojego chłopaka jakis bzdur i robie awantury nie wiedzac w koncu sama o co... a o sobie mam zdanie nieudacznika, beznadziejnej osoby nic nie wartej. Nie mam nawet odwagi samodzielnie podjac decyzji, boje sie ze jak zawsze bedzie to zly wybór...nie pamietam kiedy ostatnio bylam szczesliwa ciagle tylko smutna... nie wiem co sie ze mna dzieje.. juz dawno myslałam zeby pojsc do psychologa... ale ciezko mi jest sie ostatecznie zebrac do tej decyzji..wszystko jest beznadziejne

Offline
Psycholog Drogowskazy
Na forum od:: 2010-06-17

Witaj Aga,

uważnie przeczytałam Twój wpis. Piszesz, że nie rozumiesz tego, co się z Tobą dzieje. Jesteś zaniepokojona swoim stanem: m.in. kłopotami ze snem, płaczliwością, trudnościami w podejmowaniu decyzji, smutkiem, poczuciem beznadziei i "atakami szału". Do tego jeszcze jesteś w nowej dla siebie sytuacji: zmiana pracy. Wszystko to powoduje, że zaczynasz o sobie bardzo krytycznie myśleć.

Aga, rozumiem, że obawiasz się wizyty u psychologa. To naturalne. To co nieznane bardzo często wywołuje w nas lęk.  Ale na podstawie tego co napisałaś wydaje mi się ona konieczna!  Proszę, poszukaj w swoim miejscu zamieszkania pomocy psychologicznej i umów się na spotkanie. Taka wizyta ma na celu rozeznanie się w trudnościach i pomoc w znalezieniu możliwych sposobów pomocy.

Pozdrawiam.