ostatnio zmienilam prace, i zupelnie nie umiem sie odnalesc w nowej sytuacji.. wydaje mi sie ze ludzie patrza sie na mnie dziwnie... sama praca tez mnie nie zadawala.. ale mam straszna nie chec do niej tylko nie wiem czemu az tak!!!...codziennie przed i po pracy płacze... nie moge spac, budze sie 3 godz przed pora wstawania...ale poza tym to zawsze płacze, w różnych sytuacjach życiowych. co by nie działo się. nie umiem nad soba zapanowac, czesto wpadam w atak szalu, czepiam się mojego chłopaka jakis bzdur i robie awantury nie wiedzac w koncu sama o co... a o sobie mam zdanie nieudacznika, beznadziejnej osoby nic nie wartej. Nie mam nawet odwagi samodzielnie podjac decyzji, boje sie ze jak zawsze bedzie to zly wybór...nie pamietam kiedy ostatnio bylam szczesliwa ciagle tylko smutna... nie wiem co sie ze mna dzieje.. juz dawno myslałam zeby pojsc do psychologa... ale ciezko mi jest sie ostatecznie zebrac do tej decyzji..wszystko jest beznadziejne
